Spośród przewidywalnych zjawisk astronomicznych, które nastąpią w przyszłym miesiącu najciekawszym wydaje się widoczne wieczorami w pierwszej połowie miesiąca spotkanie dwóch jasnych planet, Wenus i Jowisza. Oczywiście głowę zadzierać ku gwiazdom warto także w inne dni i o innych porach. Zapraszamy do lektury tekstu o zjawiskach astronomicznych w czerwcu 2026 r.
Słońce świeci na tle gwiazdozbiorów Byka i Bliźniąt. Aż do początku lata (które rozpocznie się 21 czerwca o 10:24) dni jeszcze nieznacznie się wydłużają. Pierwszy dzień miesiąca trwa 16 godzin i 22 minuty (w centralnej Polsce od 4:29 do 20:51), a najdłuższy - 16 godzin i 41 minut (od 4:23 do 21:04). Dodajmy, że tegoroczne lato potrwa do 23 września.
Fazy Księżyca w szóstym miesiącu roku: ostatnia kwadra 8 czerwca o 12:01, nów 15 czerwca o 4:54, pierwsza kwadra 21 czerwca o 23:55 i pełnia 30 czerwca o 1:57. Ani z pełnią ani z nowiem nie będzie związane zaćmienie.
Czerwcowe noce są krótkie i jasne. Przez większość miesiąca w naszych szerokościach geograficznych Słońce nie chowa się pod horyzont na tyle głęboko, żeby zrobiło się naprawdę ciemno. Dlatego nasze podziwianie nieba ograniczmy do jednego z nim spotkania. Weźmiemy w nim udział w połowie miesiąca w chwili lokalnej północy (około godziny 0:45). Słonce znajdzie się wtedy około 15 stopni pod horyzontem (obliczenia dla Łodzi).
Nisko na północnym wschodzie świecić będzie Kasjopeja, a nad nią Cefeusz. Dalej na wschodzie zobaczymy czworokąt Pegaza. Na południowym wschodzie odnajdziemy trzy najbardziej charakterystyczne letnie konstelacje: Lutnię, Łabędzia i Orła. W oczy rzuci się Trójkąt Letni utworzony przez najjaśniejsze gwiazdy tych gwiazdozbiorów: Wegę, Deneba i Altaira. Obracając wzrok na południe, zobaczymy Strzelca i Skorpiona. Obie konstelacje w naszej części Ziemi widoczne bywają jedynie nisko nad widnokręgiem. Warto jednak popatrzeć w ich stronę choćby po to, żeby zobaczyć Antaresa, najjaśniejszą gwiazdę Skorpiona. Konstelacji wiosennych (Herkulesa, Korony Północnej, Wolarza) szukać należy nad południowo-zachodnim widnokręgiem. Stańmy teraz twarzą na północ. Dyszel Małego Wozu zwróci się w prawo (na wschód), a gwiazdy Wielkiej Niedźwiedzicy błyszczeć będą na północnym zachodzie. Dyszel Wielkiego Wozu (zwrócony w lewo) wskaże Arktura (najjaśniejszą gwiazdę wspomnianego wcześniej Wolarza). Na koniec spojrzenie pionowo w górę (na zenit). Odnajdziemy tam "głowę" wijącego się między Niedźwiedzicami Smoka.
Przejdźmy do omówienia warunków widoczności planet.
Pierwsza połowa miesiąca przyniesie szansę, żeby na wieczornym niebie dostrzec Merkurego, który 15 czerwca osiągnie maksymalną wschodnią elongację wynoszącą około 25 stopni. Około godzinę po zachodzie Słońca (o 21:50) planety wypatrywać należy na wysokości 7 stopni nad północno-zachodnim horyzontem (w gwiazdozbiorze Bliźniąt). Blask Merkurego wyniesie około 0 magnitudo i będzie się zmniejszał z wieczora na wieczór. Odnalezienie planety na jasnym tle nieba zawsze jest dużym wyzwaniem, dlatego w poszukiwaniach warto wspomóc się lornetką. Poniższa mapa została wygenerowana programem Stellarium dla 9 czerwca. Tego dnia będzie mieć miejsce jeszcze jedno ciekawe zjawisko, o którym za chwilę.
16 czerwca wieczorem niecałe 2 stopnie od Merkurego (powyżej i w prawo) znajdzie się sierp Księżyca oświetlonego zaledwie w 4%. Mamy nadzieję, że wszystkie wskazówki i dwie mapy umożliwią szybkie odnalezienie pierwszej planety Układu Słonecznego.
Przez cały miesiąc na wieczornym niebie (w Bliźniętach i w Raku) świecą Wenus i Jowisz. Dwie najjaśniejsze planety zbliżają się do siebie, wykonując efektowny "taniec", którego kulminującym momentem będzie ich złączenie 9 czerwca (przedstawia je pierwsza z przedstawionych wcześniej map). Minimalna odległość kątowa planet wyniesie około 1,5 stopnia (3 tracze księżycowe). Jasność Wenus to -4,0, a Jowisza -1,9 wielkości gwiazdowej. Czas wieczornej widoczności Jowisza dobiega końca. Wenus pozostanie na niebie do sierpnia.
Spójrzmy na Wenus wieczorem 17 czerwca. Dojdzie
wtedy do ciekawego złączenia planety z Księżycem w fazie 11%. Przedstawia je
rysunek poniżej. Ciała niebieskie znajdą się naprawdę blisko siebie.
Warunki do obserwacji Marsa wciąż są bardzo trudne. 1 czerwca godzinę przed wschodem Słońca Czerwona Planeta znajduje się na wysokości zaledwie 2 stopni i świeci blaskiem +1,3 magnitudo. To praktycznie uniemożliwia jej dostrzeżenie. W ostatnim dniu czerwca, również godzinę przez wschodem Słońca, Mars wznosi się już na 11 stopni (między kierunkiem wschodnim i północno-wschodnim). Prawie niezmieniona jasność uczyni jego obserwacje trudnymi, ale już wykonalnymi. Powodzenia o 3:30!
Coraz łatwiej na porannym niebie dostrzec Saturna. 1 czerwca planeta (świecąca w Wielorybie blaskiem +0,9 magnitudo) znajdzie się godzinę przed wschodem Słońca na wysokości 8 stopni nad wschodnim horyzontem. 30 czerwca pozwólmy sobie na luksus prowadzenia obserwacji w znacznie lepszych warunkach, już 2 godziny przed wschodem Słońca, czyli około 2:30. Planety i jej pierścieni wypatrywać wtedy należy 15 stopni nad wschodnim widnokręgiem (w konstelacji Ryb). Pamiętajmy, że pierścienie Saturna nie są widoczne gołym okiem, do ich obserwacji niezbędny jest przynajmniej niewielki teleskop.
Uran znajduje się w tej samej części nieba co Mars. Niewielki blask siódmej planety uczyni jego czerwcowe obserwacje niemożliwymi.
Teoretycznie łatwiejsze powinno być znalezienie Neptuna, bo pod koniec miesiąca około godziny 2:00 planeta znajduje się 15 stopni nad widnokręgiem (w Rybach, w prawo i nieco wyżej niż Saturn). Blask Neptuna (+7,8 magnitudo) jest jednak tak niewielki, że z obserwacjami warto wstrzymać się jeszcze przez kilka tygodni.
Zachęcamy do gapienia się w niebo! Noce w czerwcu są jasne i nie dają szans na obserwacje obiektów głębokiego nieba, ale omówione zjawiska zachodzące na wieczornym nieboskłonie powinny skłaniać do patrzenia wysoko nad ziemię.
Michał
Matraszek



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
szarmancko, szczerze, szczodrze, szeroko, szybko, szyderczo,