Dni w październiku są coraz krótsze. Pod koniec miesiąca cofamy zegarki i wracamy do czasu zimowego. Najciekawszym zjawiskiem października będzie bliskie złączenie Księżyca i Marsa. Zapraszamy do przeczytania informacji o tym, co obserwować na niebie w pierwszym pełnym miesiącu jesieni.
Przez prawie cały październik Słońce przemierzać będzie konstelację Panny, ostatniego dnia przenosząc się do Wagi. Dni na półkuli północnej są coraz krótsze. 1 października Słońce świeci od 6:42 do 18:19, a 31 października - od 6:34 do 16:16 (obliczenia wykonano dla centrum Polski). Jak to możliwe, że wieczorem stracimy ponad 2 godziny, a rano zyskamy (sic!) 8 minut? Przyczyną jest zmiana czasu, która będzie mieć miejsce 25 października (w ostatnią niedzielę miesiąca). Przestawimy wtedy zegarki z godziny 3:00 na 2:00. Po przejściu na czas zimowy wcześniej będzie nadchodził świt i wcześniej zapadać będzie zmrok.
Zapoznamy się teraz z rozgwieżdżonym niebem. Noce październikowe są długie, więc popatrzymy na firmament dwa razy (2 godziny po zachodzie Słońca i 2 godziny przez jego wschodem). Wybieramy noc z 10 na 11 października (w obserwacjach nie przeszkodzi Księżyc w nowiu).
Spójrzmy na niebo około 20:00. Na północnym wschodzie widoczne będą konstelacje nieba jesiennego: Cefeusz, Kasjopeja, Perseusz, pod nimi Woźnica (z Kapellą, jedną z najjaśniejszych gwiazd na niebie). Na wschodzie odnajdziemy Andromedę (a w niej galaktykę M31) oraz zodiakalnego Barana. Między kierunkami wschodnim i południowo-zachodnim zobaczymy gwiazdy Pegaza, Wodnika i Ryb. Mimo jesiennej pory, ponad południowym widnokręgiem wciąż obserwować będziemy gwiazdy nieba letniego (przedstawionego na poniższej mapie sporządzonej programem Stellarium): tworzące charakterystyczny trójkąt Wegę, Deneba i Altaira (odpowiednio w: Lutni, Łabędziu i Orle), a pod nimi zodiakalne konstelacje Strzelca i Koziorożca. Charakterystyczny "krzyż" Łabędzia sięgnie aż do zenitu, a opisywane układy gwiazd przecięte będą wstęgą Drogi Mlecznej. Na południowym zachodzie niezbyt jasno zaświecą gwiazdy Wężownika, a na zachodzie - zbliżające się do horyzontu niebo wiosenne: Herkules, Wolarz i Korona Północna. Na koniec spójrzmy na północny zachód i zobaczmy Wielki Wóz z dyszlem zwróconym w lewo oraz Mały Wóz, którego dyszel wskazuje przeciwny kierunek.
Drugie spotkanie z niebem umówmy na 5:00. Zobaczymy, jak bardzo zmieni się jego wygląd w ciągu dziewięciu godzin. Mały Wóz znajdzie się nad punktem północy, Wielki Wóz - na północnym wschodzie, a Kasjopeja, Andromeda i Cefeusz - na północnym zachodzie. Nad wschodni widnokrąg wzniesie się zodiakalny Lew. Patrząc na południowy wschód i południe, dowiemy się, co obserwować będzie można w mroźne, zimowe noce. Znajdziemy tu Oriona (a w nim Betelgeuzę i Rigela), Byka (z Hiadami i Plejadami), Wielkiego Psa (a w nim Syriusza, najjaśniejszą poza Słońcem gwiazdę), Małego Psa i Bliźnięta. Woźnica (i Kapella) znajdą się prawie w zenicie. Rzućmy jeszcze okiem na południowy zachód i zachód, żeby zobaczyć jesienne konstelacje Wieloryba, Ryb i Perseusza.
Fazy Księżyca w październiku: Ostatnia kwadra 3 października o 15:25, nów 10 października o 17:50, pierwsza kwadra 18 października o 18:13, pełnia 26 października o 5:12. W najbliższym czasie nie zobaczymy zaćmień Słońca i Księżyca.
Omówmy teraz warunki widoczności planet.
Merkury przemierza gwiazdozbiory Panny i Wagi. 12 października osiąga maksymalną wschodnią elongację (25 stopni). Niekorzystna orientacja ekliptyki względem horyzontu powoduje jednak, że planeta przez cały miesiąc pozostaje niewidoczna, zachodząc krótko po Słońcu.
Wenus świeci w Pannie, nie jest już widoczna na wieczornym niebie, a jej elongacja (kąt Słońce-Ziemia-planeta) zmniejsza się. 24 października wypada jej dolne złączenie ze Słońcem. Po złączeniu Wenus przenosi się na niebo poranne. Już 31 października o 6:20 planeta świeci około 3 stopni nad południowo-wschodnim widnokręgiem (Słońce znajduje się wtedy 3 stopnie poniżej horyzontu). Próba znalezienia Wenus powinna w takich warunkach zakończyć się sukcesem (chociaż to trudne zadanie). Dobre warunki obserwacyjne nadejdą już w listopadzie.
W drugiej połowie nocy bez trudu odnajdziemy Marsa (w Raku na początku miesiąca i w Lwie w ostatni poranek października). Jasność planety rośnie od +1,0 do +0,8 wielkości gwiazdowej. 1 października o 4:45 (2 godziny przed wschodem Słońca) Marsa znajdziemy 28 stopni nad horyzontem w kierunku pomiędzy wschodem i południowym wschodem. 31 października o 4:30 świecić będzie na wysokości 48 stopni w kierunku południowo-wschodnim. Obserwując planetę przez kilka dni, zobaczymy jak zbliża się do znajdującego się nieco po lewej, jasno świecącego punktu. To Jowisz (piszemy o nim poniżej). Do spotkania tych dwóch ciał niebieskich dojdzie w listopadzie.
Na szczególną uwagę zasługuje przede wszystkim poranek 5 października. W odległości około 1 stopnia od Czerwonej Planety znajdzie się sierp Księżyca w fazie 32%. Położenie Srebrnego Globu i Marsa przedstawia poniższa mapa (wykonana, podobnie jak pozostałe, programem Stellarium). Warto tego dnia wstać przed świtem.
Trzeba też zwrócić uwagę na położenie czwartej planety 11 i 12 października. Przejdzie ona wtedy na tle gromady otwartej Praesepe (Źłóbek, M44) w konstelacji Raka. Ze względu na niewielki blask tworzących ją gwiazd, w obserwacjach należy wesprzeć się lornetką. Poniższa mapa przedstawia Marsa na tle gromady.
Jowisz przez cały październik świeci w Lwie, a jego blask powoli rośnie, osiągając pod koniec października -2,0 magnitudo. Poszukajmy planety dwie godziny przed wschodem Słońca. 1 października o 4:45 wzrok zwrócić należy 23 stopnie ponad wschodni horyzont, a 31 października o 4:30 - ponad 40 stopni ponad widnokrąg południowo-wschodni. 6 października Jowisza minie Księżyc w fazie 22%. Minimalny kąt między planetą i Srebrnym Globem wyniesie 3,5 stopnia.
4 października wypada opozycja kolejnej planety, świecącego w Wielorybie Saturna. To oznacza, że planetę obserwować można praktycznie przez całą noc. Saturn przecina lokalny południk na wysokości 40 stopni około godziny 0:45 na początku miesiąca i trzy godziny wcześniej w ostatnią październikową noc. Blask planety wynosi około +0,4 wielkości gwiazdowej. Aby odnaleźć Saturna, należy wypatrywać spokojnie świecącej, pomarańczowej "gwiazdki". 24 października wieczorem 5 stopni od planety znajdzie się prawie idealnie okrągła tarcza Księżyca.
I jeszcze dwie planety, których obserwacja wymaga użycia lornetki lub teleskopu.
Uran znajduje się w Byku, a jego blask to +5,7 wielkości gwiazdowej. Obserwacje planety należy prowadzić w drugiej połowie nocy. 10 października (nów Księżyca) planeta góruje (przecina lokalny południk) około 3:45 na wysokości 59 stopni. Załączona mapa powinna pomóc w odnalezieniu tego ciała niebieskiego.
Praktycznie przez całą noc ponad horyzontem świeci Neptun (w konstelacji Ryb). W połowie miesiąca góruje około 23:30 na wysokości 38 stopni. Znalezienie ciała niebieskiego o blasku +7,7 magnitudo wymaga jednak sporej wprawy w prowadzeniu obserwacji, użycia dobrej mapy nieba (może wystarczy poniższa) i sprzętu optycznego. Drogowskazem, którego można użyć w poszukiwaniach niech się stanie Saturn świecący 8 stopni na wschód od ostatniej z planet.
W październiku warto zwrócić uwagę na dwa złączenia Księżyca z jasnymi gwiazdami.
7 października Srebrny Glob (oświetlony w 14%) spotka się z Regulusem, najjaśniejszym "słońcem" Lwa. Minimalny kąt między Księżycem i niebieskawą gwiazdą wyniesie około 1 stopnia. Obserwacje najlepiej prowadzić około godziny 5:00, wzrok kierując na wysokość 20 stopni ponad wschodni widnokrąg.
28 października od godziny 1:30 Księżyc przechodzić będzie w pobliżu gromady otwartej Plejady w Byku, zahaczając o kilka gwiazd w północnej części skupiska. Obserwacje bardzo utrudni blask Srebrnego Globu oświetlonego w 95%. Używanie lornetki pomaga w dostrzeżeniu gwiazd i ich zakryć, ale zwiększa też jasność naturalnego satelity Ziemi i bardzo męczy wzrok. Zakrycie Plejad to jednak zawsze zjawisko warte prowadzenia obserwacji. Przejście Księżyca przez gromadę zakończy się około 4:00.
W październiku promieniują dwa roje meteorów.
Pierwszy z nich, Drakonidy, ma swoje maksimum 7 października. W obserwacjach prowadzonych w drugiej połowie nocy nie będzie przeszkadzał cienki sierp Księżyca. Jest to zazwyczaj mało aktywny rój o zmiennej częstości pojawiania się śladów. Zdarzają się jednak lata, w których obserwowano ponad tysiąc "spadających gwiazd" w ciągu godziny. Radiant Drakonidów (punkt, przez który przechodzą przedłużenia śladów meteorów) znajduje się w gwiazdozbiorze Smoka.
Drugi rój to Orionidy. Jest on związany z Kometą Halleya (wpadające w atmosferę Ziemi drobiny były częścią najsłynniejszej z komet). Największej liczby śladów należy spodziewać się w nocy z 21 na 22 października. Również tym razem obserwacji nie utrudni blask Księżyca. Radiant znajduje się w Orionie (stąd nazwa roju), a jego aktywność to 20-30 śladów w ciągu godziny.
Zachęcamy do obserwacji w (zazwyczaj chłodne) jesienne noce!
Michał Matraszek





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
szarmancko, szczerze, szczodrze, szeroko, szybko, szyderczo,