środa, 12 lutego 2020

cd. Koronawirus a LNG

Opisywany związek/relacja we wpisie Koronawirus a LNG ma już obserwacyjne odniesienie:

06.02. o h1530 wypłynął z Ras Laffan Q-Max Mekaines, z deklaracją: Daleki Wschód ETA 23.02. Po czterech dobach żeglugi (10.02 po h1700), gdy dopłynął do archipelagu Lakszadiwy (Lakkadiwy) - jest to południowo-zachodni skraj Półwyspu Indyjskiego, zawrócił na kurs powrotny i płynie do północnej części Morza Arabskiego. W momencie edycji wpisu Mekaines, płynąc powrotnym kursem do Zatoki Omańskiej, nie ma decyzji o ostatecznym porcie docelowym. 
Kolejne 2 Q-Max: Al Dafna i Umm Slal wypłynęły z Ras Laffan 09.02. (h1700/1900) z portem docelowym: FAR EAST, ze stosownymi ETA 27/23.02. Oba po osiągnięciu Zatoki Omańskiej stanęły w dryf 10.02. na kilka godzin (h1730-2200/1800-2330). Później zmieniły kursy na …Morze Czerwone!
W tych trzech obserwacjach podałem szczegółowe dane czasowe, aby porównać momenty decyzji logistycznych podjętych późnym popołudniem 10.02. :-)


W międzyczasie Q-Max Zarga wypłynął z ładunkiem 07.02. (h2200) - FAR EAST, ETA 17.02. i kontynuuje żeglugę w tym kierunku.

Prawdopodobnie:
- te 3 zawrócone ładunki zmierzały do Chin, które odmówiły ich przyjęcia z uwagi na nadpodaż LNG w konsekwencji epidemii koronawirusa (?),
- natomiast Katarczycy znaleźli innych odbiorców dla tych dostaw, po stosownie okazyjnej cenie wraz z chińską dopłatą niwelującą różnice cenowe (?),
- natomiast powrót Mekaines do Zatoki Omańskiej ma na celu(?) przyjęcie na pokład ochrony zbrojnej na przejście Morza Czerwonego :-)

Obserwujmy dokąd popłyną te 3 Q-Max. Nieee, do Świnoujścia żaden nie przypłynie :-)
Natomiast Brytole nadal ssą (po brexicie) mnóstwo LNG: katarskiego, amerykańskiego, rosyjskiego, norweskiego i z Trynidadu.

Wacław Sałaban, luty 2020 r.

PS Wieczorem 11.02. Stacja Pilotów, a w południe 12.02. Dyspozytor z ZMPSiŚ, potwierdzili zawinięcie Wilpride w dniu 18.02.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

szarmancko, szczerze, szczodrze, szeroko, szybko, szyderczo,