środa, 16 czerwca 2021

Czas, start!

1 października 2021 roku ma ruszyć wytwarzanie LNG w terminalu Melkøya, po jego wygaszeniu po pożarze 28.09.2020 roku i serii poprzedzających awarii w pechowym wrześniu, a przed ostateczną katastrofą.
1 października 2022 roku ma ruszyć dostawa gazu ziemnego bałtycką gazrurką, zwaną Baltic Pipe, i to mimo obecnych trudności, związanych z zablokowaniem budowy lądowych odcinków w Danii przez niektóre gatunki myszy i nietoperzy.

*****  ***

Daleki jestem od gazowego uzależniania się od kacapów, ale podobnie od odlegle zachodnich „braci”. Grajmy importem gazu ziemnego na czterech gazrurkach:
- ze wschodu (Rosja) mimo wygaszania wieloletniego i niechlubnego uzależnienia,
- z północy (Norwegia > Dania) mimo zaistnienia groźby opóźnienia w planowanym restarcie,
- z Terminalu Świnoujście (LNG z Kataru; USA; Norwegii; + inni) będącego w trakcie rozbudowy,
 i rzeczywistym rewersem z zachodu (Niemcy).
Własnym wydobyciem operujmy oszczędnie, mimo najniższego (!) kosztu pozyskania gazu, gdyż nasze zasoby gazu ziemnego są policzalne, oraz taktycznie buforujmy się zapasami gazu w naszych podziemnych magazynach, też w tych wynajmowanych na Ukrainie.
A przede wszystkim, w imporcie gazu kierujmy się ceną i (koniunkcja!) pewnością dostaw, a nie niby polityczną „poprawnością” kupowania w myśl durnych zasad: ruskie to be*, amerykańskie to cacy, a katarskie to a fe! Każde z tych stwierdzeń jest głupie i groźne!

Wacław Sałaban, czerwiec 2021 roku.

* Naimski i Tchórzewski, to dwaj specjaliści od …zapewnień o całkowitym zakręceniu kurków (po naszej stronie) na wschodniej gazrurce, po 2022 roku. Wielokrotnie o tym zapewniali.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

szarmancko, szczerze, szczodrze, szeroko, szybko, szyderczo,