wtorek, 19 listopada 2019

Trzecia listopadowa dostawa - Patris

Rekordowo wcześnie zapowiadana dostawa (20.09. - 60 dni przed!) i poprzedzona dowózką - całą okrężną podróżą: Sabine Pass > Salvador (Brazylia) > Sabine Pass, oraz będąca amerykańskim spotem dla Ukrainy, odbyła podróż: Sabine Pass > reda Skagen (przez La Manche) trwającą 16,5 doby (22.10. h0300 - 07.11. h1030). Przez kolejne 9 dni oczekiwała na kotwicy pod Skagen + 3 doby dopływała do Świnoujścia (cofka do Skagerraku, ponownie Kattegat, Cieśniny Duńskie, pętelki w części zachodniej Bałtyku Południowego, Zatoka Pomorska).

Numerologicznie: 74. ładunek w gazoporcie, 19. dostawa niekatarska, 10. ładunek amerykańskiego LNG, 8. z Sabine Pass. Po zregazyfikowaniu i rurowym zawróceniu na wschód będzie dla ERU Trading z Ukrainy.

Grafika śladu żeglugi metanowca Patris pomiędzy 16.11. h1000, a 17.11. h1700. Po 9 dobach kotwiczenia.
Czyżby pilot nowicjusz szukał wejścia na Wielki Bełt i nie chciał pomylić z Małym Bełtem?
Czy może nawigatorzy robili tabele dewiacji wszystkim kompasom magnetycznym na pokładzie?
A może naprzemienne zmiany kursu były dla zmylenia śledzących ruch metanowca z politycznym ładunkiem?


Osobiście obserwowałem debiutujące zawinięcie Patris do Świnoujścia. Było typowo regularne i planowe (19.11.2019, h0730 przyjęcie pilota), mimo dość silnego wiatru S w porywach i szczególnie niskiego stanu wody (tylko 445-446 cm) w porze wpływania w główki portu (h0900-1000).


Wyjście jest zapowiadane na jutrzejsze przedpołudnie. Mała dostawa to wczesne wypłynięcie. Dane wielkościowe ładunku [74.] zamieszczę w zestawieniach o dostawach i spotach.

Inne obserwacje:
- droga/ulica Ku Morzu, na odcinku wzdłuż terenu terminala, wreszcie nabrała docelowego kształtu. Współczuję pracownikom terminala dojeżdżającym rowerem do pracy. W ramach bezkolizyjnego z torami dojazdu, zafundowano im 850 m ostrego podjazdu i zjazdu po serpentynie na/z wiadukt. W zamian za tę bezkolizyjność ze sporadycznym pociągiem w drodze do pracy, po pracy (to już mniej jest istotne!) mają super kolizyjne włączanie się do ruchu kołowego pod wiaduktem. Ten, kto projektował i zatwierdzał nie jeździ na rowerze. A można było to rozwiązać identycznie jak zejście z pobliskiego peronu na stacji Świnoujście-Warszów! Tam jest więcej pieszych, rowerzystów i multum pociągów. Oczywiście, powstała bezkolizyjność dla aut i cystern LNG jest bezdyskusyjna. 
- zapowiadane przytulenie przez terminal LNG (wcielenie w ramach specustawy) działek plażowo-wydmowych, pomiędzy falochronami centralnym i wschodnim, nieuchronnie się zbliża!!! Teraz, na początek, ochrona terminala próbuje zakazywać fotografowania (!) zawijających i manewrujących w gazoporcie metanowców. Ćwiczą się w ZAKAZYWANIU!
- ukończono też remont przyczółków na centralnym falochronie i …postawiono na nim, tuż za nasadą falochronu, pancerny szlaban. Może i potrzebny, ale po co ten wytyk dospawany do skrajnego słupka? Na rowerzystów?
- w ubiegłym roku dwukrotnie obserwowałem bieliki na i nad końcem wschodniego falochronu (niedostępny!). Za pierwszym razem dorosłego bielika czatującego na falochronie, drugim razem dorosłego i młodego wprawiającego się w lataniu nad falochronem i tą częścią basenu gazoportu. Tym razem u nasady tego falochronu, ale od strony wschodniej, na osuchu i pośród gwiazdobloków, czatował …lis - wybitnie morski zwierz :-)
- natomiast poszukiwanego (zadłużonego?)/skradzionego?) dźwigu A.M.- Kran Wind firmy PROTEA, podwykonawcy firmy realizującej roboty na rzecz Polskie LNG, nie zauważyłem w okolicy terminala. Był inny, podobnie masywny :-)

Wacław Sałaban, 19.11.2019 r.

PS Więcej zdjęć w kolejnych wpisach :-)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

szarmancko, szczerze, szczodrze, szeroko, szybko, szyderczo,