wtorek, 1 grudnia 2020

O żeglarstwie na krótkiej wodnicy

O żeglarstwie na małych jachtach od pewnego czasu zaprzestałem pisywać i to mimo, że jestem wyznawcą zasady, że satysfakcję z pasji żeglowania determinuje stosowna proporcja:

S  =  [ min. B + min. W ]  :  KLW

(Satysfakcja z żeglowania); (min. Bezpieczeństwa); (min. Wygody); (długość wodnicy - Konstrukcyjnej Linii Wodnej)

Na małych jachtach się wychowałem i szkoliłem, na takich jednostkach uczyłem i szkoliłem, na takich jachtach poznawałem wokółeuropejskie akweny morskie. To dlaczego zaprzestałem pisać? ↓↓↓

Polskie żeglarstwo morskie stało się …płytkie!   /   Po czasie i w ciszy?   /   Dołączając do załogi   …wystarczy!


Ostatnie żeglarskie dokonanie - ślad po taranowaniu.
Środowisko żeglarzy do dziś myli kto i kogo staranował. Tu wyjaśniam, że nie ORP Ślązaka!

Pisanie o metanowcach, pozbawionych żagli, sprawia większą satysfakcję :-)

Ale pewnych zadawnionych spraw nie przemilczę! Aby w pomroku braku wyjaśnień, braku zwykłego przepraszam (na dziękuję to nikt nie liczy), nie ZNIKNĘŁY.

Zapraszam do lektury: SUPLEMENT,
inne przekierowanie ze strony Autora: Andrzej Lepiarczyk [górny prawy narożnik widoku].

Wacław Sałaban
od lat armator s/y PROMYK - jachtu klasy micro

PS Tym którzy nie kojarzą, nie wiedzą lub zapomnieli, przypomnę: Lista niekwestionowanych polskich żeglarzy, którzy samotnie okrążyli świat + linki na końcu.


Prezydent się wypowiedział,
w obecnie najistotniejszej sprawie dla ogółu SWOICH wyborców,
jest przeciw ZAMKNIĘCIU STOKÓW!

Ufff, nie głosowałem na niego - nie jest moim reprezentantem!


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

szarmancko, szczerze, szczodrze, szeroko, szybko, szyderczo,