piątek, 29 maja 2020

Al Oraiq zatopił frachtowiec Flinterstar

(2 edycja)
Pierwotnie opublikowałem ten wpis na MORSKOŚCI! w dn.12.08.2017 roku. W wyniku wymuszonego transferu bloga z blox.pl na wordpress.com, opracowanie utraciło wiele elementów, uznałem, że lepiej dokonać ponownej edycji na blogger.com od dokonywania korekt na narzuconej platformie - tym bardziej, że wpis nie utracił swojej aktualności :-)

Przy okazji poszukiwania w internecie wieści o naprawie AL KHATTIYA, natknąłem się na informacje o innej kolizji statków, z udziałem metanowca Q-Flex AL ORAIQ.
  


Wcześnie rano (ok. h0400 LT) we wtorek, 6 października 2015 roku, na Morzu Północnym, około 7 Mm na NW od Zeebrugge w Belgii, po zderzeniu z AL ORAIQ, zatonął holenderski FLINTERSTAR.


Frachtowiec FLINTERSTAR, IMO 9243758, 129 m długości, zbudowany w 2002 roku, pływał pod banderą Holandii w zarządzie właścicielskim holenderskiej firmy żeglugowej FLINTER SHIPPING BV. Statek wypłynął z Antwerpii i był w drodze do Bilbao w Hiszpanii.


Gazowiec LNG typu Q-Flex AL ORAIQ, zbudowany w 2008, pływa pod banderą Wysp Marshalla, armatorem jest K Line LNG Shipping (Wielka Brytania). Przed wypadkiem  podchodził do portu przeznaczenia Zeebrugge, z którego wypływały holowniki mające asystować w zawinięciu metanowca.


W efekcie zderzenia frachtowiec zatonął. Wszyscy członkowie załogi zostali uratowani. Jeden marynarz, spośród 12-tu uratowanych, uległ hipotermii. To nadpływające holowniki uratowały większość załogi frachtowca. Według szacunków Belgijskiej Straży Przybrzeżnej, ze statku wypłynęło 100 ton oleju.
Próby szybkiego wydobycia  półzatopionego frachtowca zostały udaremnione przez złe warunki pogodowe w październiku. MV FLINTERSTAR został uznany za całkowitą stratę. Został z redy usunięty w kawałkach latem 2016 roku.



Natomiast metanowiec AL ORAIQ w wyniku wypadku odniósł niewielkie uszkodzenia. Po krótkim kotwiczeniu w pobliżu miejsca kolizji, zawinął do terminalu LNG w Zeebrugge, w którym został bezproblemowo rozładowany. Po zakończeniu dostawy odpłynął do Belfastu na wymianę nosa w celach kosmetycznych.



 

W raporcie powypadkowym znaczne błędy przypisano pilotowi i oficerowi frachtowca: nieświadomość zagrożenia, nieświadomość o ograniczeniu manewrowym zbliżającego się metanowca (niósł 3 światła czerwone w pionie), swobodna atmosfera na mostku z nieformalnymi rozmowami, nieporozumienia w językach niderlandzkim / flamandzkim / angielskim, niewłaściwa obserwacja radarowa oraz brak innej. W efekcie zaskoczenia, całkowite niepowodzenie manewru ostatniej chwili.
W efekcie rutyny i braku roztropności: rozpruta burta, znacznie poniżej KLW, przez gruszkę dziobową mocno zanurzonego metanowca. Dla frachtowca THE END.

Wacek Sałaban, sierpień 2017 / maj 2020 roku.

PS Jest to trzeci wypadek nawigacyjny Q-Flex, który opisuję na blogu. Chronologicznie  wg. dat incydentów:
28.12.2013, kolizja AL GHARRAFA (załadowany) z kontenerowcem HANJIN ITALY w Cieśninie Malakka,
06.10.2015, kolizja AL ORAIQ (załadowany) z frachtowcem FLINTERSTAR na redzie Zeebruge (opis powyżej),
23.02.2017, kolizja z kotwiczącym AL KHATTIYA (pod balastem) - taranujący na redzie Fudżajry JAG LAADKI.
Poszukuję informacji o ewentualnych innych wypadkach z udziałem metanowców.

PPS Innym incydentem, nie nawigacyjnym, jest wypadek oficera nadzorującego manewry metanowca ZARGA (Q-Max), poważnie uderzonego i ranionego w głowę zerwanym szpringiem podczas cumowania w terminalu South Hook LNG, Milford Haven w dniu 02.03.2015 r. Dla zainteresowanych szczegółowy: raport z tego wypadku.



Jest więcej ludzi dobrej woli, niż z dojącej „dobrej zmiany”.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

szarmancko, szczerze, szczodrze, szeroko, szybko, szyderczo,