piątek, 6 listopada 2020

Ciut więcej o pożarze i „blackout” w terminalu Melkøya

Firma Equinor, właściciel terminalu na wyspie Melkøya zapowiedział, że okres przestoju po pożarze i po wcześniejszych poprzedzających awariach w pechowym wrześniu, wykorzysta do równoczesnego przeprowadzenia planowanych, na przełomie V/VI 2021 roku, prac konserwacyjnych i naprawczych. Oczywiście, tradycyjnie, bezpieczeństwo jest priorytetem i Equinor poinformował, że nie uruchomi terminalu, dopóki nie będzie to bezpieczne. Wstępnie szacowany termin to 01.10.2021 roku.

Prognoza dr. Piotra Syryczyńskiego, niezależnego eksperta, który przeżył pożar na instalacji w rafinerii w Baiji w Iraku:

Pożar w terminalu Melkøya trwał prawie 8 godzin. Informacje lokalne podają, że groziła nawet eksplozja. Normalnie, gdyby to było zwykłe zapalenie się turbiny, nawet gazowej, to powinno się ugasić w kilkanaście minut.
Walka z pożarem była gigantyczna, zalano wszystkie instalacje. Praktycznie 8 godzin pożaru oznacza, iż (1) rozszczelnił się jakiś istotny rurociąg gazowy. Oraz (2) nie zadziałały, bo były nieszczelne, zasuwy odcinające ten rurociąg.
Przypomina to 24 godzinny pożar w Jankowie Przygodzkim, gdzie też szukano długo zasuwy aby odciąć rurociąg, bo nie działały inne „po drodze”.

Janków Przygodzki, wybuch i pożar w dniach 14-15.11.2013 roku
- rozszczelnienie gazociągu wysokiego ciśnienia Gustorzyn-Odolanów* (dopisek ws)

Prawdopodobnie w turbinie, i to pracującej na gazie, urwała się łopatka, zniszczyła dalsze łopatki i następnie w jakiś sposób zniszczyła czy uszkodziła rurociągi gazowe przy turbinie. Podobno pożar zaczął się przy wlocie powietrza do turbiny, co potwierdza moje przypuszczenia.
Jeśli pożar trwał aż 8 godzin i groził eksplozją, to znaczy iż gdzieś dalej były nieszczelne zasuwy, które nie miały redundancji. Pożar wyglądał tak, jakby spora ilość gazu się wydostała z innych zbiorników czy rurociągów, na szczęście było to nieco wolniej poprzez zniszczoną turbinę.
Portal morski (www.maritime-executive.com) podał taką informację, że awaria była zaraz po ponownym uruchomieniu. Wcześniejsza próba uruchomienia w dniu 13.09.2020 (17 dni wcześniej) była wstrzymana z powodu wycieku gazu. Zatem awarie i wycieki gazu były na tym obiekcie częściej.

Teoria, że ruszą za rok to optymistyczne założenie. Za rok może ruszy połowa o ile da się uruchomić tę część tylko zalaną i mniej uszkodzoną (podobno są duże uszkodzenia w zalanych słoną wodą instalacjach, które trzeba też wymienić). Okazało się, iż zapas wody słodkiej i piany był za mały na obiekcie więc gaszono wszystko także surową wodą morską, która poczyniła dodatkowe szkody w urządzeniach. Nawet za 9 miesięcy, o ile zima będzie lekka, ale nie tam. Turbina nr 4 i jej okolice nie ruszą szybciej niż za 1,5 roku – 2 lata. Zamówienie takiej samej turbiny ?? A raczej nie czekają na klienta na półce!

Zdjęcie tego pożaru wykonane z bliskiej odległości pokazuje jak ciasna jest to instalacja i nie ma tam odstępu pomiędzy obiektami – dlatego musiały być intensywnie chłodzone aby nie nastąpiło całkowite zniszczenie obiektu.

Zdjęcie z https://e24.no/olje-og-energi/i/1BBBWM/equinors-gassanlegg-paa-melkoeya-blir-stengt-i-inntil-ett-aar

Jeśli inspekcja wykryje inne niesprawne zasuwy i więcej problemów, to trzeba będzie dla realizacji remontu opróżnić całą instalację LNG i od nowa robić testy szczelności i przebudowę na nowe rozwiązania techniczne (zamówienie!). Stąd dwa lata blisko. Menedżerowie firmy mogą na razie nie komunikować o pełnej sytuacji, aby nie podbijać kursu LNG w kontraktach na następną zimę (2021-2022).

Przeciwnicy tej instalacji, czyli np. Bellona Foundation bellona.no, domagają się szerokiej publicznej analizy. Wskazują, że tylko przypadkowo statek pożarniczy Esvagt Aurora był niedaleko instalacji, co pomogło zmniejszyć zagrożenie (normalnie jest w odległości wielu kilometrów na polu naftowym). Argumentują, że cały system ppoż w tym obiekcie był i jest wadliwy. I tutaj zgadzam się nimi, w tak ciasnej instalacji widoczne na zdjęciu „skromne” urządzenia ppoż są całkowicie niewystarczające. A przebudowa takiego obiektu do nowoczesnych wymogów to kilka lat pracy.

Pocieszenie dla Norwegów: nie muszą sprzedawać swojego gazu ziemnego (dobra narodowego za bezcen), zwłaszcza w czasie niskich cen.

Dziękuję Autorowi prognozy za zgodę na publikację. Jest to kolejny materiał dr.Piotra Syryczyńskiego [Kontrakt na 24 lata versus STS LNG - 06.11.2019].

- - -

05.11.2020 PGNiG wydało komunikat z okazji pierwszego bunkrowania statku skroplonym gazem ziemnym w jednym z portów podległych Urzędowi Morskiemu w Szczecinie. W tym komunikacie zawarte jest stwierdzenie:
Razem z Grupą LOTOS zrealizowaliśmy już wspólnie kilkadziesiąt operacji bunkrowania, czyli mówiąc potocznie tankowania, statków skroplonym gazem ziemnym. Cieszymy się, że usługa zyskuje na popularności i po Gdańsku oraz Gdyni jej realizacja jest możliwa w kolejnych polskich portach. Jesteśmy przekonani, że paliwo LNG stanowi przyszłość transportu morskiego na Bałtyku. Współpraca PGNiG z Grupą LOTOS w tym zakresie jest dobrym przykładem uzasadniającym istnienie koncernu multienergetycznego, którego będziemy niebawem częścią - mówi Jarosław Wróbel, pełniący obowiązki Prezesa Zarządu PGNiG SA.

Jeśli bunkrowanie statków (pogłębiarek) przez duetu PGNiG Obrót Detaliczny oraz LOTOS Asfalt, jest uzasadnieniem powstania i istnienia koncernu multienergetycznego, to stwierdzam, że ja swoim uruchomieniem gazowego pieca grzewczego w swoim domu, w dn.12.10., uratowałem Gas Storage Poland Sp. z o.o. (Gromadź piękne chwile. My zajmiemy się gazem - idea korporacyjnaprzed przepełnieniem instalacji magazynowych!
Od momentu uruchomienia mojego pieca, szczytowy stan napełnienia instalacji magazynowych na poziomie 99% (35500 GWh) zaczął maleć! Czyli swoim odpaleniem pieca umożliwiłem zagęszczenie dostaw katarskiego LNG (do trzech) w listopadzie 2020 roku.
Szanowny Panie Jarosławie Wróbel, nie mniej obaw, pieca NIE wyłączę :-) Natomiast, na wypadek ewentualnego rewanżu PGNiG, ja też nie mam obaw - mam alternatywny piec grzewczy :-)

Więcej o bunkrowaniu skroplonym gazem ziemnym jest w: Polskie bunkrowanie LNG.

Wacław Sałaban, 05.11.2020 roku.

* po olimpiadzie (po 4 latach) za przyczynę katastrofy uznano osunięcie się nieprawidłowo wykonanej skarpy, której napór rozerwał rurociąg i spowodował pożar strumienia gazu.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

szarmancko, szczerze, szczodrze, szeroko, szybko, szyderczo,